Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stylizacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stylizacja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 maja 2019

black-red-white


Cześć kochani! Wszyscy już wrócili z majówki czy jesteście w trakcie powrotów?
Ja mimo dwóch dni wolnego w tym tygodniu nadal nie czuję się wypoczęta. Jednak praca w handlu przed, w trakcie i po majówce potrafi być wykańczająca. Można powiedzieć, że w ciągu pięciu dni przeżyłam trzy soboty. A to dużo, bardzo dużo. No nic. Nie narzekam, regeneruję siły przed kolejnym tygodniem. Tymczasem mam dla Was stylizację, w której połączyłam elegancję z nieco sportowym stylem. 



Mam na sobie białą, przedłużaną z tyłu białą koszulę, której prostotę przełamuje czarny, pozłacany pasek wzdłuż guzików i na rękawach. Do tego założyłam czarne spodnie z białym lampasem i siateczką po zewnętrznej stronie nogawki. Muszę Wam powiedzieć, że są to chyba najwygodniejsze spodnie jakie mam w swojej szafie. A raczej elegancki strój nie zawsze równa się wygodny, prawda? To stwierdzenie w tym przypadku absolutnie tu nie pasuje. Uwielbiam w tych spodniach też to, że nie ma znaczenia czy założę do nich białą koszulę czy zwykły T-shirt i tak będą wyglądały fantastycznie! Całość dopełniła czerwona marynarka, która nadała całej stylizacji charakteru. Szczerze Wam powiem, że ja nie przepadałam za kolorowymi, zwłaszcza jaskrawymi ubraniami. W mojej szafie króluje raczej czerń i biel. Ale chyba powoli przekonuję się też do koloru. Co myślicie o takim zestawieniu? 

Wszystkie te trzy rzeczy kupiłam w Laurelay u przesympatycznej i przekochanej Karolinki, która zawsze potrafi doradzić i pomóc. Także przy okazji polecam ją odwiedzić:)




buziaki, Kejt

0

wtorek, 31 lipca 2018

...and kiss!

Cześć, co tam u Was? Ja w końcu znalazłam chwilę i zmotywowałam się, żeby się tu do Was odezwać. Nie żebym nie miała czasu czy coś, bo na to narzekać nie mogę, gdybym chciała to przy dobrej organizacji znalazłabym go na wszystko. Ale ostatnie tygodnie minęły mi na...spaniu! Zaczęło się od tych dni, kiedy deszcz nie przestawał padać, a szarość i ciemność za oknem zamykały mi powieki w każdym możliwym momencie. Wtedy zwalałam winę na pogodę, ale znowu przy upałach z tego tygodnia złapałam się na tym samym, więc raczej nici z mojej teorii.
Dzisiaj z racji tego, że mam wolne to postanowiłam dodać zaległe zdjęcia, które od ponad  dwóch tygodni czekają na publikację.


Mam na sobie przecudną sukienkę z Bershki w kolorze czarnego jeansu, w której się zakochałam. Polowałam na taką już od jakiegoś czasu. Przy okazji robienia tego postu zauważyłam, że obecnie jest na fajnej przecenie! Pod zdjęciami zostawię Wam bezpośredni link do niej, więc korzystajcie! Do sukienki wybrałam zwykły popielato-czarny top z Croppa z motywem ust. Idealnie pasuje do paznokci ;)



A Wy co porabiacie w te wakacje? Odpoczywacie w domu, na wyjeździe, czy tak jak ja spędzacie je w pracy?



SUKIENKA - BERSHKA
T-SHIRT - CROPP
PAZNOKCIE- Za pięć 12


buziaki, Kejt

0

poniedziałek, 14 maja 2018

spring fashion

Cześć! Dawno się do Was nie odzywałam w takim luźnym poście. Co tam u Was słychać? Pewnie niektórzy są w trakcie matur, co? Ja też to przeżywałam rok temu. I za nic w świecie nie wróciłabym do tamtego czasu. Moja psychika wtedy była w strzępach, dosłownie. Jeśli nie czytaliście mojego postu o maturach, to powiem Wam, że potrafiłam obudzić się w nocy i płakać, żeby to wszystko się już skończyło, mój mózg odmawiał posłuszeństwa i w końcu eksplodował od nagłego nadmiaru wiedzy. Dlatego mam dla Was radę, może trochę spóźnioną, ale w następnych latach też się przyda- nie uczcie się na siłę bez przerwy, bo to jeszcze pogorszy sprawę, dajcie odpocząć swojej głowie, odpuśćcie sobie w tych ostatnich dniach i spróbujcie podejść do tego na luzie, a wszystko pójdzie po Waszej myśli. Wiem, że już jesteście po maturach pisemnych i niektórzy mają za sobą ustne, ale część ma to jeszcze przed sobą. Zamiast siedzieć nad książkami obejrzyjcie Mietczyńskiego i Wiedza z Wami, bo to chyba oni pomogli mi zdać maturę. Ewentualnie przypomnijcie sobie o co chodziło w lekturach "z gwiazdką" i powtórzcie najważniejsze słówka z języka, który zdajecie. Nie powiem, żebyście się nie stresowali, bo z własnego doświadczenia wiem, że to nic nie da, ale z całego serca życzę Wam powodzenia, dajcie z siebie wszystko! A na pocieszenie powiem Wam, że przed Wami najdłuższe wakacje w życiu!

***

A co u mnie? Czasami się zastanawiam kogo to w ogóle interesuje. W postach zwracam się do Was, bo chciałabym złapać z Wami jakiś kontakt, ale chyba nie za bardzo mi się to udaje. Oprócz wyświetleń, kilku pytań i odniesień do postów na asku nie ma odzewu. Trochę mi przykro. Ale wtedy przypominam sobie po co zaczęłam pisać bloga. Zrobiłam to dla siebie. Strasznie lubię wracać do starszych postów, czytać, oglądać zdjęcia, wspominać. Mieć to wszystko poukładane w czasie w jednym miejscu. Samo pisanie i tworzenie postów sprawia mi przyjemność, a przecież w życiu trzeba robić to co się lubi, prawda? Patrzę jak zmieniło się wszystko na przestrzeni tych czterech lat. Jak zmieniłam się ja, jak zmieniło się moje otoczenie, jak zmienili się ludzie, którymi się otaczam, kto został, kto postanowił odejść, kogo mi zabrali. Mogę zobaczyć jak przez te lata zmienił się mój styl pisania, wygląd, ale też sposób postrzegania świata. Widzę co stało się priorytetem, a co ustąpiło miejsca i zeszło na dalszy plan. Zakładając tę stronę byłam jeszcze mentalnie dzieckiem, a teraz pracuję, prowadzę dom i planuję ślub! Nazywam bloga elektronicznym pamiętnikiem, chociaż może to nie jest dobre określenie. Nie piszę tu przecież wszystkiego co czuję i czym chciałabym się podzielić. Czasem lepiej pewne kwestie zostawić dla siebie. Znam ludzi. Przez 20 lat zdążyłam przekonać się do czego są zdolni i jak potrafią wykorzystać, przekręcić fakty i zwrócić wszystko przeciwko tobie.
 Ale to jest moje miejsce w Internecie. Mój własny mały wirtualny świat, gdzie gromadzę wspomnienia. I nie zrezygnuję. Będę w nim żyć. Tylko pytanie do Was, czy chcecie być częścią tego świata czy tylko się przyglądać z boku?


A dzisiaj chcę wnieść tu trochę jasnych kolorów, bo przecież w końcu odwiedziła nas wiosna! 
Postawiłam na białe spodnie z dziurami na kolanach i jasny, pudroworóżowy crop top. Do tego marynarka w kratę, która od razu podbiła moje serce i buty w kolorze kawy z mlekiem. Co myślicie o takim połączeniu?



SPODNIE: CARMEN
CROP TOP: CROPP
MARYNARKA: HOUSE
BUTY: CZASNABUTY.PL


buziaki, Kejt
2

piątek, 26 stycznia 2018

make me laugh


Cześć! Co u Was? U mnie całkiem ok, chociaż znowu zaczyna mnie brać jakieś przeziębienie i nie rozstaję się z chusteczkami. Nie wiem co z tą moją odpornością się stało, kiedyś katar czy ból gardła odwiedzali mnie o wiele rzadziej. No i szczerze Wam powiem, że ten ostatni tydzień nie należał do najprzyjemniejszych. Humor traciłam stopniowo od pierwszego do dziesiątego dnia ciągłej pracy. Jednak poniedziałek wolny po czternastogodzinnej niedzieli to  ogromna ulga i szansa na chwilowy reset i naładowanie baterii. Ale koniec narzekania.
Dzisiaj na tapecie śliczna kurtka w kolorze brudnego różu, która w ostatnie dni ratuje mnie od minusowych temperatur. Od kiedy zobaczyłam ją na stronie BERSHKI wiedziałam, że muszę ją mieć. Nie kupiłam jej od razu, ale po jakimś czasie, jak zobaczyłam ją stacjonarnie w sklepie długo się nie zastanawiałam. Dostępne są jeszcze inne kolory: khaki i niebieski, ale jak wiecie, ja od jakiegoś czasu jestem zakochana w 'brudnym różu', także wybór był oczywisty.
Do kurtki założyłam klasycznie czarne legginsy i adidasy. Myślę, że dzięki wyżej podciągniętym skarpetkom z ciekawymi motywami całość wygląda jeszcze lepiej. Co myślicie?




buziaki, Kejt

3

sobota, 9 grudnia 2017

classic


Cześć! Mam wrażenie, że nie pisałam do Was kilka miesięcy. Co u Was? Mam nadzieję, że wszystko dobrze, że szef Was nie denerwuje, że wszystkie egzaminy pozdawane, że ze swoich próbnych matur jesteście zadowoleni, a pierwszy semestr leci tak szybko jak mi każdy dzień. Nie lubię zimy i zimowych temperatur. A najbardziej tego, że tak wcześnie robi się ciemno i dzień przez to staje się krótszy, a ja tracę siłę i ochotę na wszystko, co nie jest związane ze snem. Przez okres, kiedy się nie odzywałam odwiedziłam kilku lekarzy i urzędów, zmarnowałam mnóstwo czasu na nerwy, stres i niepotrzebne narzekanie. Ale jestem kobietą, więc mogę. Zawsze tak sobie to tłumaczę, chociaż wiem, że to głupie. Poza tym zmieniłam pracę. I mimo że mam takie dni, kiedy mam ochotę wyrzucić budzik przez okno, schować się pod kołdrę i nie wychodzić przez następny tydzień, że momentami tęsknię za czasem, kiedy siedziałam w domu i zajmowałam się tylko sprawami związanymi z gotowaniem, sprzątaniem, praniem czy prasowaniem to cieszę się z tego co mam. Naprawdę.


Na początku roku po wprowadzeniu kilku zmian w wyglądzie bloga zapytałam Was czy chcielibyście, żebym przykładowo raz w miesiącu dodawała posty modowe(?). Trochę mi zajęło, zanim zdecydowałam się na ten krok.
Na początek zwykła czarna sukienka z paskiem w talii, która pasuje na każdą okazję. Ma ona dłuższy tył, ale nie rzuca się to mocno w oczy. Całość można przełamać dodatkami w postaci biżuterii czy wyróżniającej się torebki czy butów. Ja postawiłam na kolor szary i złoto. Ale w przypadku czarnej sukienki można znacznie bardziej poszaleć z kolorami, jaskrawe również mile widziane! A co powiecie na to, żeby dodać do tego zestawu kabaretki? Na pewno odrobinę to wzbogaci naszą stylizację i nie będzie nudna!




buziaki, Kejt

0
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.